Tu jest miejscówka na ramkę o mnie

Tu cichosza tam cicho...

niedziela, 28.czerwca.2009, 12:17
W rękach w głowach cichosza
w ustach w oczach cichosza
nie ma samozwańców
i nie ma rokoszan


Wczoraj udało się nam pojechać do Celestynowa po psa - suczkę Taige. TU jest zdjęcie *3*
Warunki tam panujące... moja mama się popłakała jak zobaczyła taką ilość psów ściśniętych w jednym miejscu, stojących w ogromnych kałużach błota. Taiga była w jednym z boksów pod siatką, niedaleko końca schroniska, razem z trzema innymi małymi pieskami. Niesamowicie chuda i ubłocona sunia rzucała się na siatkę popiskując i merdając ogonem. Zapadła decyzja. Co z tego że pies ledwo do kolana z krótką sierścią, bierzemy! Co prawda szukałyśmy kudłatej i dużej suki w typie kaukaza, ale jedyna suka tejże rasy była już starszą panią. I tak Tajga pojechała z nami, w drodze zwracając swój obiadek.
Dziś pojechałyśmy do weterynarza odpchlić Taige i kupić karmę od której ma przytyć te 5/6 kilo. No i jest w typie psa faraona z umaszczeniem a'la pies karelski. Weterynarz był zachwycony >3
Oczywiście bez odrobaczania się nie obyło i moją misją na następne 14 dni jest łowienie psich kupek do badania *ded* zobaczymy co będzie...
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Problem dość poważny i zdjęcia

piątek, 12.czerwca.2009, 18:02
Shirson ma problem. Dosyć poważny. Polskie znaki może pisać tylko namiętnie wciskając Shift+~ co jest nieco denerwujące bo wydłuża czas pisania czegokolwiek. Jak ktoś wie jak się tego szitu pozby`c to będę wdzięczna.






Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

"Och jak uciekam"

wtorek, 9.czerwca.2009, 00:20
Jak ja dawno nic nie naskrobałam! *bije się w piersi*

Powód jest jasny jak żarówka firmy Osram. Zaliczałam moje 4 jedynki a teraz czekam na materiały poprawkowe z PPF-u grając w gry o Harrym Potterze. Jestem teraz gdzieś w połowie Komnaty Tajemnic *pozdrawiam te żółwie pierdzące czymś czerwonym i turbo ślimczoki <3* największym moim zmartwieniem jest mocno obite kolano i dziura w łokciu która mi namiętnie przeszkadza w opieraniu się na lewym przedramieniu ><” a także kredka do oczu przetrzymywana przez Adasia, a która nazywa się wróć-do-mnie.
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Już jako dziecko doszłam do wniosku, że faceci to debile i idioci. Wystarczyło popatrzeć na mojego ojca, leżącego brzuchem do góry kiedy ja z matką zapierdalałysmy. Nawet nie zareagował kiedy przewróciła się na mnie nie do końca złożona szafa. Ale to było dawno. Ostatnio (czyt. kilka miesięcy temu) przeprowadziłam doświadczenie na sobie, czy posiadanie faceta daje jakieś profity. Miało być pięknie, wyszło jak zwykle. Po tygodniu „chodzenia” ze sobą zaczęłam się zastanawiać czy on nie jest przypadkiem gejem, gdyż widywaliśmy się raz w tygodniu a on cały ten czas poświęcał grze w playstation ze mną jako dzielnym przysypiającym widzem. Po jakimś czasie przestał się do mnie odzywać tłumacząc to zbliżającym się kolosem. Zrozumiałam. Odpuściłam mu nawet dzień kobiet (o którym zapomniał). Najśmieszniejsze było, że kiedy zaliczył kolokwium to przestał się do mnie odzywać. Nawet nie mogłam mu powiedzieć, że nie chcę z nim być prosto w twarz. Żałosne, zerwaliśmy przez SMS'a, bo nie chciał się ze mną spotkać. Nie widziałam go już od trzech miesięcy, ale jakoś za nim nie tęsknie (jakby było za kim ==”).

Do ciężkiej cholery doprowadza mnie za to mój współpracownik. Nie dość, ze nie zna się na żartach, to jeszcze próbuje wydawać mi polecenia. Oprócz tego nie potrafi się wysłowić jak człowiek. Nawet starsi ludzie ze wsi mówią bardziej zrozumiale niż on (nie żebym coś miała do ludzi ze wsi). Twierdzi, że jestem potworem a nie człowiekiem, co akurat w tym przypadku nie jest zupełną prawdą. Próbuje go pozbierać do kupy używając mocnych słów, a on mi wyskakuje z tym, że rodzina go nie kocha a ja jestem zbyt zadufana w sobie (a'propo tekstu „to, że ty nie masz znajomości w różnych miastach to nie znaczy, że ja ich mieć nie mogę”). A kiedy zaczyna rozczulać się nad sobą to głośno i wyraźnie mówię mu dokładnie to co myślę. Chociaż tekstu „jesteś podła, nienawidzę cię” jak dotąd nic nie przebije, to jego przychodzenie do mnie na drugi dzień jest zastanawiające. Pieprzony romantyk, masochista i idiota. Wkurwia mnie samym swoim istnieniem, chociaż kiedyś nie podejrzewałam, że to możliwe (znaczy, że można kogoś aż tak nie lubić za to, że jest słaby). To pierwsza osoba na myśl o której podskakuje mi ciśnienie i mam ochotę zacisnąć ręce na jego szyi.

Dość o nim.
Zasysam kolejny epek Kgotboda Namji (już siódmy, yatta!)
Pudel przy łapał Dziuńka i JanDi jak się całowali XDD *idzie oglądać* MUSZĘ wiedzieć co dalej!
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Kekeke...

poniedziałek, 13.kwietnia.2009, 09:31
Przechodząc do konkretów. Shir jest chory na grypę żołądkową i stracił ze 3 kilo na wadze - bo adekwatnie do swojego stanu zdrowia nic nie je i mało pije. Święta spędził u cioci *skarmiany surową papryką i rzodkiewkami które o dziwo nie wypełzły z niej od razu* i we własnym domu, jak już udało jej się dobudzić.

Lany Poniedziałek niczym jej nie zaskoczył. Jak co roku kochana mamusia oblała ją szklanką wody. Kij z tym, że córeczka ledwo stała (a raczej odprawiała modły w ubikacji). Teraz próbują we mnie wcisnąć jajka X___x
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

A idźcie w cholere...

czwartek, 9.kwietnia.2009, 20:52
„Nieważny jest już żaden gest,
nieważne żadne słowo jest
już nic więcej nie liczy się...”


Zrobiło mi się trochę przykro. I ku rozpaczy mojej matki zostanę starą panną z kotami. Ha, świecie możesz pocałować mnie w dupe~
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

pfi'

środa, 8.kwietnia.2009, 19:18
Dziś Shiru postanowiła być niedobra. I można śmiało powiedzieć, że była. Nie ruszyła dupki ani na krok z domu (nie licząc ogrodu) i namiętnie się opierdalała. Skoro Asia może nie chodzić na praktyki cały miesiąc tłumacząc to na różne sposoby i mieć piątkę, to jeden dzień kiedy JA nie pójdę na praktyki (nastąpił on właśnie dziś) nie powinien za dużo zmienić.
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Dziś zastanawiałam się nad faktem „klątwy” czarnego kota. Co prawda nie jestem zabobonna, ale u mnie w domu kultywuje się kilka z nich. Czterolistną koniczynkę, podkowę na progu, przysiadanie kiedy zapomnimy czegoś wychodząc, nie przechodzenie pod drabiną i tego nieszczęsnego czarnego kota po którym należy splunąć przez lewe ramie pięć razy. I taki właśnie czarniawy kotek przebiegł mi drogę kiedy wczoraj wracałam od Elisy. Oczywiście miałam to głęboko w… no gdzieś. Do dnia dzisiejszego, kiedy to odwołano wycieczkę, miałam mieć 3 klasówki i dostałam laskę z PPF’u. Na szczęście mój pech zakończył się na klasówce z niemieckiego na której wszyscy równo ściągali a sprawdzian z geografii i chemii został przełożony na za dwa tygodnie. Chociaż jakoś mnie nie cieszy stężenie sprawdzianów na „po świętach”. Cztery plus z WF-u i piąteczka z chemii rekompensują wszystko. I nowy monitor. Tak, ten dzień można uznać za całkiem udany.
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

...

poniedziałek, 6.kwietnia.2009, 00:05
Chyba muszę przestać myśleć. Boli od tego głowa i wychodzą jakieś farmazony.
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Co wczoraj...

piątek, 27.marca.2009, 18:51
Shiru od dziecka była osobą przez dolną ale wczoraj przebiła swoje najśmielsze oczekiwania. Otóż z samego ranka kiedy to spieszyła się do autobusu wywinęła orła. Co ciekawsze zdążyła na ten wyżej wymieniony autobus. Jednak najlepsze było później. Shir przysiadła sobie na jakimś wolnym miejscu w autobusie żeby rozmasować bolące kolano którym zaryła w beton, co skończyło się tym, że jakaś uprzejma pani zaczęła zwalać ją w sposób bardzo mało uprzejmy – waląc ją torbą po kolanie. Akurat tym bolącym. Efekt swój osiągnęła, gdyż Shiru wyniosła się pospiesznie z miejsca rażenia torby, czyli dwa miejsca dalej gdzie mogła swobodnie wymasować kolano. Jakoś udało jej się dokuśtykać do szkoły (po drodze zauważyła że krew jej leci z kolana) i wspiąć na 2 piętro (nie wnikajcie jak schodziłam). Kilka osób namiętnie wysyłało ją do pani pielęgniarki, jednak nikt nie zauważył, że pani piguła przyjmuje tylko w piątki. Za to udało się pożyczyć wodę utlenioną od pani co uczy WF-u. Potem nadeszło uświadomienie sobie, że przecież nie miała od kilku lat szczepienia na tężec. Trudno.
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Czy to możliwe...

sobota, 21.marca.2009, 18:21
...że mylog znowu ożył?

No nie żartujcie.

Aż z wrażenia szablon zrobiłam *kekeke nadal jestem TRU*

i chciałam pozdrowić wszystkich fanów i fanki Hetalii.
Shirek
Nastrój: a Bzium
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Shiru-chan kombekła!

niedziela, 20.lipica.2008, 20:48
Wróciłam po bardzo długiej nieobecności, ale chyba nikt za mną nie tęsknił VwV powinnam wpaść w depresję? A spadówa! Nie mam zamiaru, muszę schudnąć i dokonam tego, bo... bo tak ==' i muszę się zmieścić w tą spódniczkę na cosplay. Można rzec iż niemiłosiernie się nudzę i oglądam wszystko co mi w łapy wpadnie a także zabieram się do nowego szablonu. Może z Lavim? Zobacze czy znajdę coś ładnego...
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Ale jaja...

wtorek, 25.marca.2008, 00:03
Jestem boska Shiru, mówię wam to skromnie, jeśli masz coś do mnie lepiej nawal w spodnie, ale jaja...

...to są różne kwadratowe i podłużne i włochate i kosmate dla Aliśka bobrowate (jak u Miśka)


Tanu słodka Tanu choć diabeł w niej siedzi, nie chcę nawet myśleć co sądzą sąsiedzi, ale jaja...
Aliś mała Aliś bezpodstawnie sądzi, że każdego gościa biustem swym urządzi, ale jaja...
Lisiak mała Lisiak, choć taka niewinna z Shiru i Aliśkiem zrobi co powinna, ale jaja...
Cztery, Liczba cztery niezwykle urocza, lecz żadna z tych dziewczyn nie patrzy na krocza, ale jaja...
Ale to nieprawda, ja się z tym nie zgadzam! Aliś razem z Shiru mówią, że przesadzam, ale jaja...
a piżmak w wychodku nadal sobie siedzi, sławny głos okupa bardzo pilnie śledzi, ale jaja...
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

wtorek, 11.marca.2008, 19:59
Kochałem cię moimi myślami
Całymi dniami... i nocami
Z Tobą wiązałem swe nadzieje
I myślałem, że miłość nas rozgrzeje...


Mimo że jutro kartkóweczka z chemii Shiru napadł romantyczny nastrój który stara się zwalczyć arką noego xD
Wynik jest ten sam
Ryczę
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Konkurs Teologiczny

piątek, 7.marca.2008, 15:03
Byłam.
Zobaczyłam.
Zajęłam 46 miejsce na 64 osoby.
ze 127 stron przeczytałam prawie 40...

I jest mi z tym fajnie.
Shirek
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:



copyright by Anna Tundak 2011